Pierwsze ule

W 2011 roku kupiliśmy 25 uli. Chcieliśmy spróbować pszczelarzenia. Była wczesna wiosna, która na naszych terenach jeszcze się nie obudziła. Kwiaty owierały swoje podwoje jedynie sporadycznie, a pogoda nie śmiała ich jeszcze zachęcać do pełnego rozkwitu, pozostawiając w cichym wyczekiwaniu. Nowe ule przyjechały z miejsca, gdzie wiosna już dobrze się rozgościła, pożytku było tam pod dostatkiem.

To prevent automated spam submissions leave this field empty.