poezja

Liściaste pisanie

Do chęchów!
 
Wczoraj lasem otulona,
Biegłam szczęściem zamroczona.
Sajdak pełen sprzętu chrzęścił.
Wiatr po twarzy cudnie pieścił.
 
Teraz w szarej skrzyni mieszkam.
Nie dofruwa tutaj meszka.
Woda czysta prosto z kranu,
Z zawartością jest węglanu.
Subskrybuj RSS - poezja
Subskrybuj RSS - poezja
To prevent automated spam submissions leave this field empty.